Kornelia Marek złapana na dopingu.
I co Kornelio Marek powiesz wszystkim nocnym markom, którzy przed telewizorami i w samym Vancouver dopingowali Ciebie. Doping za doping? Na pewno nie o takie podziękowanie nam chodziło. Dobrze pamiętam bieg na 30 km. Komentatorzy szczególnie Eurosportu wymieniali przez długi czas Twoje imię i nazwisko. Częściej niż Justyny Kowalczyk. Byli Tobą zachwyceni. Prawie się zmoczyli. Ty zresztą też no i dałaś próbkę wytrzymałości. Jestem Grześny Sport nie Nostradamus, ale jakie było moje zdziwienie. Przeciętna Marek depcze po piętach Justynie. Na mecie jedenasta. Jedenasta ze wspomagaczem! Biegłaś w czołówce. Teraz jesteś na czołówkach gazet. Tego chciałaś? Wstyd. Dwója za EPO, Melepeto. Dwója z olimpizmu: nie wiesz, że na igrzyskach liczy się udział. Kto jest winien, kto nie winien, ale w koło jest nie wesoło! Polecam skłamałam, skłamałam… Kłamca, Kłamca. Jim Carrey jest jednak zabawny a Ty…na kolanach do Częstochowy! Prawda w oczy Kole? /Kola - przydomek Kornelii Marek/ Nie musisz odpowiadać na te wszystkie pytania. Pokaż chociaż twarz bo wyjść z twarzą będzie ciężko. Może przepraszam, zapraszam choćby na mololo ja Kola w porównaniu do Ciebie jestem Czysta yyy tzn. czysty Kolo. Wiem, wiem, nie Ty pierwsza, ale mam nadzieję, że ostatnia. Nadzieja matką mądrych. Na koniec mogę Cię pocieszyć. Hola, hola bez przesady Gorzej już być nie może. Brałaś doping i na doping polskich kibiców nie masz już co liczyć, tylko na siebie…
hasła...Kornelia Marek, doping, Vancouver 2010, igrzyska olimpijskie, EPO…
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz